Fandom

WarrWikia

Imperium

243strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Imperium (ang. The Empire) - najpotężniejsze państwo ludzi w Starym Świecie. Zostało założone przez Sigmara Młotodzierżce. Rządzone jest przez Imperatora. Aktualnym władcą jest Karl Franz, zaś jego stolicą- Altdorf.

Historia

Początki

Początki plemion Ludzi, które w ciągu kolejnych wieków wyrosły na naród Imperium, datują się na czas sprzed dwóch i pół tysiąca lat, a wiedza na ten temat pochodzi z kronik Krasnoludów. Długie wojny Krasnoludów i Elfów dobiegły końca – Krasnoludy wycofały się do swych górskich twierdz, rozsianych po Górach Krańca Świata, a Elfy porzuciły swe kolonie i odpłynęły na Ulthuan. Choć Krasnoludy pozostały w Starym Świecie, to ich wpływy znacznie osłabły, albowiem wielu królów poległo, a wiele twierdz zostało podbitych. Następnie nadszedł kataklizm przez który imperium Krasnoludów zostało ostatecznie złamane, a na horyzoncie pojawił się nowy, potężny wróg– Orki i Gobliny.

Hordy zielonoskórych zeszły z Gór Krańca Świata, przelewając się przez przełęcze, ongiś pilnie strzeżone przez krasnoludzkie fortece, by pustoszyć ziemie leżące po zachodniej stronie gór. Widząc, że królestwa Krasnoludów ledwie radzą sobie z niekończącymi się atakami Orków i Goblinów, wiele plemion Ludzi zdecydowało się na wędrówkę na południe: Unberogenowie, Teutogenowie, Thuringianie, Cherusenowie, Norsii, Merogenowie, by przywołać ledwie niektóre z nich. Walcząc ze wspólnym wrogiem, zarówno Ludzie jak i Krasnoludy dostrzegli drzemiący w drugiej rasie potencjał. Krasnoludom potrzebny był sojusznik, który pomógłby w odbudowie ich zrujnowanego imperium, a Ludzie aż palili się, by poznać sekrety wytapiania metalu i odlewania potężnej, żelaznej broni. A byli to Ludzie prymitywni, którym daleko do świetności dzisiejszych obywateli Imperium; nosili ledwie sprawione skóry, mieszkali w ziemiankach i walczyli prostą bronią, wykonaną z kamienia bądź brązu. Mimo to, w annałach Krasnoludów zapisano, że walczyli zaciekle i z wielką odwagą, broniąc mrocznych lasów przed hordami Orków i Goblinów.

Czasy Sigmara

Nadejśćie Motodzierżcy

Najpotężniejszym z owych prymitywnych ludzi był Sigmar, pierwszy syn wodza Unberogenów, którego narodzinom towarzyszyło pojawienie się komety o bliźniaczych ogonach. Był to wojownik szlachetny, o wielkiej sile, który w wieku lat piętnastu był już weteranem niezliczonych bojów z zielonoskórymi.

Orki i Gobliny stawały się coraz bardziej przebiegłe. Jeden z ich śmiałych ataków na karawanę przeprawiającą się przez Góry Szare zakończył się pojmaniem Wielkiego Króla Krasnoludów Kurgana Żelazobrodego i wielu członków jego rodu. Los chciał, że ową bandę Orków i Goblinów tropił od pewnego już czasu Sigmar na czele swych najwierniejszych druhów. Zielonoskórych dopadnięto głęboko w lesie, nim zdołali zbiec ze swą zdobyczą. Tego dnia Sigmar usiekł wielu Orków, a ich truchła spalił na wielkim stosie. Pojmane Krasnoludy były wolne. Król Kurgan w swej wdzięczności podarował Sigmarowi potężny artefakt, przechowywany od wieków w jego rodzie – wspaniały runiczny młot Ghal Maraz, czyli Rozłupywacz Czaszek. Sigmar przyjął szczodry dar Króla, a obaj wojownicy ślubowali sobie pomoc w walce z siejącymi spustoszenie zielonoskórymi. Wojny z Orkami i Goblinami ciągnęły się przez wiele lat, a w obliczu rosnącej na wschodzie potęgi więzi między ludźmi i krasnoludami zacieśniały się coraz bardziej.

W siedem lat później, po śmierci ojca, Sigmar stanął na czele Unberogenów i jął jednoczyć zachodnie plemiona Ludzi pod swym berłem, czy to orężem, czy to przebiegłością. Sigmar był przywódcą silnym i charyzmatycznym, a na dodatek miał wizję – widział potężne królestwo zjednoczone pod jego rządami, uwolnione od Orków i Goblinów, rządzone sprawiedliwie i chronione przez silną, zdyscyplinowaną armię. Po latach krwawych wojen i zabiegów dyplomatycznych, dwanaście wielkich plemion złożyło hołd Sigmarowi i ten, wspólnie ze swymi krasnoludzkimi sojusznikami, przegnał zielonoskórych z ziem leżących na zachód od Gór Krańca Świata, zyskując sobie miano Młotodzierżcy, tudzież Młota na Gobliny.

Kilka plemion Ludzi, które nie chciały podporządkować się Sigmarowi, zepchnięto na południe w niegościnne Góry Szare lub, jak w przypadku Norsii, na północ, aż za Góry Środkowe. W ten sposób Sigmar stał się niekwestionowanym władcą ziem leżących między Górami Krańca Świata a Oceanem Wielkim. Kiedy więc kolejne hordy Orków i Goblinów zagroziły Krasnoludom, Król Kurgan wysłał Kowala Run Alaryka Szalonego właśnie do Sigmara, by prosić o pomoc rasę Ludzi.

Bitwa o Przełęcz Czarnego Ognia

Na wieść o zagrożeniu, jakie zawisło nad Krasnoludami, Sigmar zwołał wodzów i nakazał im szykować swych wojowników. Powiódł zebraną armię do Gór Krańca Świata, by połączyć siły z wojskami Króla Kurgana. Potężna horda Orków i Goblinów parła przez Przełęcz Czarnego Ognia jedyną drogę, którą tak liczna armia mogła pokonać Góry Czarne. Wiele bitew stoczono na tej przeprawie w przeszłości, lecz ta, która rozgorzała teraz była największą z nich wszystkich.

Armie Ludzi i Krasnoludów stanęły ramię w ramię, by stawić czoła będącym w ogromnej przewadze liczebnej Orkom i Goblinom, gdy te postępowały w głąb doliny. Wybierając miejsce starcia, Sigmar i Król Kurgan okazali jednak wielką przebiegłość i zajęli pozycje w największym przewężeniu doliny, gdzie przewaga liczebna przeciwnika straciła na znaczeniu, a siły biorące udział w bezpośredniej walce były wyrównane. Krwawa bitwa ciągnęła się przez wiele godzin, podczas których kolejne fale zielonoskórych napastników rozbijały się o niezachwiany mur steranych walką tarcz i zakrwawionych ostrzy. Ów ponury dzień był dniem wielkich czynów, a prócz samego Sigmara wielcy bohaterowie, tacy jak Ulfdar Berserker, Marbad z Endalów, czy Królowa Freya z Asobornów zasłużyli sobie na należne im miejsce w legendach kolejnych pokoleń.

Kiedy ostatecznie Orki jęły się wycofywać, a w ich szykach zapanował chaos, Sigmar rzucił się do szarży i wdarł głęboko w ich szeregi. Z okrzykiem zwycięstwa na ustach, on i jego wodzowie wycięli sobie drogę poprzez uciekających zielonoskórych, wybijając ich bez cienia litości. W uznaniu za to zwycięstwo, Sigmara obwołano Imperatorem wszystkich ziem leżących między Górami Szarymi na południu a Górami Środkowymi na północy. Król Kurgan podarował Sigmarowi wspaniałą koronę, a obaj monarchowie poprzysięgli sobie lojalność po wsze czasy. Wdzięczny za pomoc w ocaleniu swego królestwa, Kurgan nakazał Alarykowi Szalonemu wykucie dwunastu magicznych mieczy znanych jako Runiczne Kły, po jednym dla wodzów każdego z plemion, wchodzących w skład ziem nowego Imperatora.

Panowanie Sigmara

W ten sposób piętnaście lat po uratowaniu Króla Kurgana, Sigmar został koronowany na Imperatora. Dzień jego koronacji stał się pierwszym dniem Imperium i rozpoczął rachubę kalendarza Imperium. Sigmar rządził sprawiedliwie i odważnie ze swej stolicy Reikdorfu (przemianowanej później na Altdorf), rozdzielając podległe mu ziemie między dwunastu wodzów plemiennych, którzy złożyli mu hołd i pomagali w wielu jego wojnach. Podziału dokonano zgodnie z historyczną przynależnością ziem do plemion, a rządzący wyznaczonymi w ten sposób prowincjami wodzowie zyskali tytuły hrabiów. Sigmar rządził Imperium przez kolejnych pięćdziesiąt lat, a w czasie jego panowania proste sioła zmieniły się w niewielkie miasta, stale przybywało obywateli i założono wiele nowych osad.

Oczywiście nie brakowało również wrogów. Goblińscy grabieżcy ciągle przeprawiali się przez Góry Krańca Świata, a w północnych, leżących za Górami Środkowymi lasach, pełno było dzikich plemion Ludzi, gotowych łupić nowopowstałe Imperium. O panowaniu Sigmara wiadomo niewiele więcej, albowiem annały Krasnoludów skupiały się raczej na własnej historii i Sigmar występował w nich jedynie jako element ich własnych dziejów. Wiadomo natomiast, że koniec końców Sigmar zdjął ze swych skroni koronę i powędrował na wschód. Jego celem była prawdopodobnie Karaz-a-Karak, siedziba jego przyjaciela Kurgana Żelazobrodego. Jeżeli jednak pojawił się w którejkolwiek z krasnoludzkich twierdz, to kroniki Krasnoludów o tym nie wspominają.

Kult Sigmara

Zakończyła się więc era Sigmara, a on sam stał się legendą, bohaterskim przodkiem swego ludu. A lud czcił jego pamięć, budując mu świątynie i kaplice, wokół których narastał kult boskości fundatora Imperium. Kolejne pokolenia otwarcie czcić jęły Sigmara jako swego boga, powołując do życia poświęcone mu duchowieństwo, na którego czele stanął Wielki Teogonista Johann Helsturm.

Kult Sigmara stał się jedną z najpotężniejszych religii, a jej wierni wyznawcy idą w dziesiątki tysięcy. I tak oto bohater bitwy na Przełęczy Czarnego Ognia dołączył do panteonu starych bogów Imperium.

Era Imperium

Po odejściu Sigmara istniała obawa, że między hrabiami wybuchną niszczycielskie wojny o władzę, lecz miast walczyć, hrabiowie zjechali do Reikdorfu, by radzić, co należy zrobić. Po zaciekłych dyskusjach, hrabiowie poprzysięgli, iż pozostaną wierni wizji Sigmara, a nowy Imperator zostanie wybrany spośród nich. Przyjęli przeto tytuły Elektorów i ustalili sposób elekcji Imperatora, który przetrwał aż do dziś. Pod rządami Elektorów Imperium rosło w siłę i prosperowało, a jego armie walczyły nadal z wrogami z niezmienną odwagą i pomysłowością, która przynosiła spadkobiercom Sigmara zasłużoną chwałę.

Wojny ze Skavenami

W roku 1111, podczas rządów znienawidzonego imperatora Borysa Złotobiorcy, na Imperium spadła katastrofa– Czarna Zaraza. Zimą tego roku zmarły dziesiątki tysięcy mieszkańców, całe wioski i miasteczka wymierały na skutek szybko rozprzestrzeniającej się zjadliwej choroby. Liczba zmarłych szybko przewyższyła liczbę tych, którzy pozostali przy życiu, a do chwili, gdy zaraza zaczęła ustępować, ponad trzy czwarte populacji Imperium zdążyło spocząć w otwartych zbiorowych mogiłach, w których przyszło gnić trupom. Jedyną zaletą potwornej zarazy był fakt, że śmierć upomniała się również o Borysa Złotobiercę i ten zmarł w swoim zamku w otoczeniu zatroskanych lekarzy.

Wówczas z podziemnych tuneli wylały się fale obmierzłych szczuroludzi, Skavenów, gotowych łupić i niszczyć wszystko, czego dotknęła wywołana przez nich zaraza. Tysiące ludzi poległo bądź trafiło w niewolę, lecz byli i tacy, którzy odważnie stawili szczuroludziom zbrojny opór, prowadzeni przez Hrabiego Middenheimu, Mandreda – któremu później nadano przydomek Pogromca Szczurów. Mandred zebrał pozostałych przy życiu Elektorów i poprowadził armię swych krajan na Skavenów. Doszło do całej serii krwawych bitew, prowadzonych w zrujnowanych miastach i na wyjałowionej ziemi Imperium. Ostatecznie szczuroludzi przegnano po Bitwie na Wyjących Wzgórzach, w trakcie której Mandred osobiście ściął głowę wodza skaveńskiej armii jednym potężnym ciosem swego Runicznego Kła. Po bitwie Mandred nakazał zrobić sobie z czaszki wodzahełm – przerażający symbol, który szczuroludzie zapamiętają na zawsze.

Imperium szybko podniosło się po wojnach ze Skavenami dzięki sprawnym rządom nowowybranego Imperatora Mandreda. Mimo, iż zdziesiątkowana ludność porzuciła wiele wiosek, a całe połacie królestwa były dosłownie wymarłe, to dzięki budzącemu powszechny szacunek przywództwu i charyzmatycznej osobowości nowego władcy Imperium pozostawało ciągle jedną całością. Niestety, życie Mandreda i odbudowę Imperium przerwał zdradziecki cios zatrutego ostrza skaveńskiego skrytobójcy. W kolejnych latach po tej tragedii elekcyjny system, na którym opierało się Imperium, jął chylić się ku upadkowi.

Podzielone Imperium

Osobista rywalizacja między Elektorami, ich sprzeczne ambicje i prosta zawiść sprawiły, że nie potrafili oni podjąć decyzji co do wyboru nowego Imperatora. W końcu spory przerodziły się w przemoc i w Wielkiej Sali Tronowej przelano krew Grafa Middenheimu. Rozgniewani Elektorzy rozjechali się do swych prowincji. W roku 1360 Ottilia, Elektorka Talabeclandu obwołała się Imperatorową i wypowiedziała wojnę swemu przeciwnikowi- Elektorowi Stirlandu. W kolejnych latach Elektorzy podzielili Imperium na oddzielne, rywalizujące ze sobą prowincje, a korona Imperatora przechodziła z rąk do rąk. W następnych stuleciach, jeden pod drugim, kolejni pretendenci zgłaszali swe prawo do tronu, a Imperium targały krwawe spory i regularne wojny domowe. W owych niespokojnych czasach Imperatorów było dwóch – jeden wybrany przez Elektorów i drugi z rodu Elektorów Talabeclandu, którzy ciągle zgłaszali swe roszczenia, uznając prawa samozwańczej władczyni Ottilii.

W roku 1547 Hrabia Middenlandu Siegfried również obwołał się Imperatorem, rozpoczynając Erę Trzech Imperatorów, z których każdy zabiegał o poparcie swych roszczeń do tronu, szukając sprzymierzeńców i popleczników w innych prowincjach. W samych prowincjach panowało bezprawie, gdyż kolejne sto pięćdziesiąt lat upłynęły Elektorom na walce z zewnętrznymi rywalami i tłumieniu rebelii, wybuchających na ich własnych ziemiach. Kulminacją owych wydarzeń była elekcja niepełnoletniej Hrabiny Magritty z Marienburga i odmowa uznania jej za Imperatorową przez samego Wielkiego Teogonistę. Oznaczało to, że Imperium w znaczeniu jednego narodu, rządzonego przez jednego Imperatora, praktycznie przestało istnieć. Lud Sigmara został podzielony, lennicy ulegli sporom, a Imperium stało się łatwym łupem dla jego wrogów, którzy jęli przygotowywać się do wojny.

Wojna z Orkami

Gorbad Żelazoszpony, jeden z najbardziej przerażających wodzów Orków wszech czasów, stanął w roku 1707 naczele potężnej hordy Orków i Goblinów, i powiódł ją przez Przełęcz Czarnego Ognia, by niszczyć prowincje Averland i Solland. Eldred, Hrabia Sollandu, wyruszył mu na spotkanie na czele swych wojsk, a po osiągnięciu brzegów rzeki Aver, nakazał przekroczyć ją pod Averheim. Jednak armia Gorbada rzuciła się w nurty rzeki i zaatakowała obrońców, nim ci rozpoczęli przeprawę.I chociaż całe tysiące zielonoskórych straciło życie w ataku, Orkom udało się uchwycić przyczółek. Był to początek końca obrońców, gdyż ich jedyną nadzieją było utrzymanie Orków po drugiej stronie rzeki. Armii Imperium groziło okrążenie i Eldred jął desperacko szukać drogi ucieczki, by ocalić życie swych żołnierzy. Jednak było już za późno, bowiem jazda, którą Gorbad wysłał wcześniej, by zaatakowała Niziołki z Krainy Zgromadzenia, nadciągnęła z północy i domknęła kordon napastników wokół armii Imperium.

Podczas gdy straż przyboczna Eldreda broniła swego pana, goblińscy wilczy jeźdźcy i Orki na swych dzikach spadli na flankę armii Imperium. W jednej chwili zdyscyplinowany odwrót przemienił się w pogrom. Zdając sobie sprawę z porażki, Eldred poprowadził swoją Gwardię wprost na wodza Orków. Odziany w długi srebrzysty płaszcz, z lśniącą koroną na skroniach, ostatni Elektor Sollandu stanął naprzeciw przerażającego w swej posturze Gorbada Żelazoszponego i rozpoczął się pojedynek. Gorbad był potwornie wielki i choć Eldred władał potężnym Runicznym Kłem, nie mógł dorównać wodzowi Orków w tej walce. Padł pod brutalnym cięciem, a jego ciało porąbano na sztuki i zawieszono na drzewcu sztandaru jako trofeum. Gorbad zdobył Runiczny Kieł Eldreda i wziął jego koronę jako wojenny łup. Nieliczna garstka ocalałych nadała tej bitwie miano Bitwy o Koronę Sollandu. Po tej klęsce Nuln zostało złupione, a Kraina Zgromadzenia niemal doszczętnie zniszczona. Następnie Gorbad ruszył na północ i rozbił wysłaną mu na spotkanie wielką armię pod dowództwem Hrabiego Wissenlanduw Bitwie pod Grunberg, na południe od Altdorfu.

Inwazja Gorbada została ostatecznie powstrzymana podczas Oblężenia Altdorfu. W jego czasie którego elekcyjny Imperator Sigismund został rozszarpany przez wywernę. a jego armia poszła w rozsypkę wraz z nadejściem zimy. Zagrożenie ze strony Gorbada zostało zażegnane wraz z jego śmiercią, lecz ceną zwycięstwa była utrata elektorskiego Runicznego Kła i kompletne zniszczenie prowincji Sollandu. Należące do niej ziemie włączono do granic Wissenlandu, a jej nazwa i dzieje przeszły do historii. Obawiano się, że legendarny miecz, wykuty przez Alaryka Szalonego przepadł bezpowrotnie, lecz wieki później krasnoludzcy wojownicy pod wodzą Tana Ergrima Kamiennego Młota odnaleźli ostrze w leżach zmutowanej bestii w Górach Krańca Świata. Ergrim rozłupał czaszkę szkarady jednym potężnym ciosem swego runicznego młota i odzyskał Runiczny Kieł. Broń wróciła do Imperium i została podarowana Księciu Altdorfu, gdyż prowincja Sollandu przestała istnieć. Powrót prastarego ostrza świętowano z wielką radością. Jako, że Kieł nie mógł powrócić do ręki Elektora Sollandu, trafił do Imperialnego Skarbca, by w czas palącej potrzeby służył w bitwach za oręż dla największych bohaterów.

Wojny z hrabiami wampirami

Vlad von Carstein

Podczas gdy Era Trzech Imperatorów trwała w najlepsze, gdyż żaden z pretendentów nie miał szans na uzyskanie wyraźnej przewagi w toczonych sporach, w zimnym cieniu Gór Krańca Świata rosło nowe, potworne zagrożenie. W cieszącej się zła sławą Sylvanii, regionie Imperium z dawien dawna omijanym przez wszystkich ludzi przy zdrowych zmysłach, władzę przejęły wampiry.

Dokonał tego Vlad von Carstein, który pozbawił władzy poprzedniego Elektora, Otto von Draka. Wiele rodzin szlacheckich protestowało i nie chciało złożyć hołdu władcy, który nie pochodził z ich prowincji, lecz niezwłocznie zostali uciszeni. W żelaznym uścisku Vlada prowincja prosperowała nad podziw dobrze. Inni Elektorzy patrzyli na te zmiany z obojętnością, zbyt zajęci swymi zmaganiami o przejęcie władzy, by zaprzątać sobie głowę zacofaną prowincją. Przez kolejne dwieście lat Vlad rządził Sylvanią, przyjmując coraz to inne tożsamości, by pod ich przykryciem ukryć swą wampirzą naturę. W roku 2010, oceniając, że Imperium jest wystarczająco słabe, Vlad podjął próbę zostania Nieśmiertelnym Imperatorem.

Vlad hordy Nieumarłych, wspieranej przez chłopstwo z Sylvanii najechał Stirland i spustoszył Ostermark, zanim Imperium zdążyło zwrócić uwagę na jego poczynania. W ciągu kolejnych czterdziestu lat, armie Vlada łupiły prowincje, by ostatecznie dotrzeć do Altdorfu, siedziby Księcia Ludwiga, jednego z pretendentów do tytułu Imperatora. Oblężenie ciągnęło się wiele lat.

Ostatecznie, w jednej z najczarniejszych godzin w historii Imperium, kiedy Nieumarli wdzierali się na mury miasta, Wielki Teogonista Wilhelm III w swej desperacji pochwycił Vlada forsującego wałyi rzucił się wraz z nim z blanek miasta. Obaj nadziali się na pale ostrokołu u podstawy murów. Szyki pozbawionej wodza armii Sylvanii poczęły się łamać, a ocalałe Wampiry musiały się wycofać. Książę nakazał swym wojskom pościg, lecz jego rywale z obawy, że tak znaczna wiktoria wzmocniłaby roszczenia Ludwiga do tronu, zjednoczyli siły i wystąpili przeciw niemu. Umożliwiło to przerażającym panom Sylvanii odwrót, a z czasem odzyskanie ich potęgi.

Konrad von Carstein

Lata później, następca Vlada, Konrad von Carstein poprowadził kolejny najazd na Imperium, a był tak szalony i okrutny, że wszyscy trzej pretendenci do imperialnego tronu zmuszeni byli sprzymierzyć się przeciw niemu. Jego armie zostały pobite, a on sam padł pod ciosami krasnoludzkiego bohatera Grufbada i Helmara (przyszłego Hrabiego Marienburga) podczas Bitwy na Ponurym Wrzosowisku, stoczonej w roku 2121.

Manfred von Carstein

Ostatnim i najbardziej niebezpiecznym z Hrabiów Wampirów okazał się Mannfred, osoba przebiegła i niezwykle zdradziecka. Zrobił wszystko, aby rozliczni pretendenci do tronu Imperium uwierzyli, że wraz ze śmiercią Konrada znikło zagrożenie ze strony Sylvanii i czekał cierpliwie, aż ci znów zaczną walczyć między sobą. Kiedy w Imperium po raz kolejny wybuchła wojna domowa, Mannfred zaatakował.

Legiony Nieumarłych ruszyły przez śniegi na Altdorf, rozgramiając po drodze sklecane naprędce armie, wysyłane do powstrzymania najazdu. Późną zimą wojska Mannfreda stanęły pod Altdorfem i zastały bezbronne miasto. Mannfred tryumfował, lecz jego radość była przedwczesna, bowiem na blankach pojawił się Wielki Teogonista Kurt III i jął recytować słowa Wielkiego Zaklęcia Odwołania. Widząc, że wielu z jego popleczników obróciło się w proch, Mannfred nakazał odwrót. Po nieudanym ataku na Marienburg, Hrabia wycofał się do Sylvanii. Imperialna szlachta odłożyła na bok swe spory i najechała na Sylvanię z zamiarem rozprawienia się z groźbą wampiryzmu raz na zawsze. Ostatecznie, w roku 2145, doszło do Bitwy pod Hel Fenn, podczas której Książę Stirlandu Martin usiekł był Mannfreda. Za swój heroiczny wyczyn Hrabia Stirlandu wziął we władanie całą Sylvanię, kończąc Wojny z Wampirami. Groźba powrotu Hrabiów Wampirów pozostała i sprawia, że nikt nie śmie zapomnieć o złu, które czai się na spowitych cieniem ziemiach. Choć więc Sylvania pozostaje nominalnie częścią Stirlandu, to faktycznie jest wyludnioną prowincją. Prowincją, gdzie śmierć wciąż nazbyt często budzi się ze swego snu, a potworności nawiedzające mroczne knieje wychodzą nocą na żer.

Wielka Wojna z Chaosem

Imgres.jpg

Geografia

Znaczną państwa rządzonego przez imperatorów część stanowią niziny. W większości porośnięte są one lasem, choć na terenie Averlandu dominują pola uprawne. Na terenie imperium mieszczą się 4 długie rzeki. Są to: Stir, Reik, Aver i Talabek. Wzgórza zajmują stosunkowo nieznaczną część kraju, jeszcze mniej jest gór, które są raczej na granicy imperium niż wewnątrz jego.

Armia

System milicyjny

Imperium posiada dobrze rozwinięty system obrony lokalnej. Każde miasto czy wioska jest w stanie zagrożenia wystawić jakąś liczbę uzbrojonych mężczyzn dzięki czemu przy każdym ataku zwierzoludzi nie trzeba sprowadzać zbrojnych. Po desperackiej bitwie w obronie swoich bliskich ci ludzie wracają do normalnej pracy.

Różnice w wyposażeniu

Prowincje Imperium znacznie się między sobą różnią pod względem gospodarki. A armię trzeba opłacić, wyposażyć i wyżywić. Posiadanie garnizonu w postaci kilkuset  zakutych w dobre pancerze żołnierzy to spory wydatek na który niektórzy nie mogą sobie pozwolić. Praca kowala kosztuje-więc tym mniej tym taniej. 

Źródła

ARTYKUŁ W BUDOWIE

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki