Fandom

WarrWikia

Południowe Krainy

243strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij
Warhammer World Map-0.jpg

Północna część kontynentu znanego jako Południowe Krainy składa się z rozległego półwyspu Arabii i królestw Ożywieńców. Ten drugi region był niegdyś siedzibą starożytnej cywilizacji Nehekhara . Cała północna część tej masy lądu to ogromna pustynia albo nieużytki. Na południu są gęste dżungle i bagna i te obszary są prawie całkowicie nieznane. Badacze i podróżnicy spenetrowali zaledwie kilka mil lądu od wybrzeża,

Co znajduje się we wnętrzu – to pozostaje tajemnicą. Mówi się, że tysiące lat temu, krasnoludowie podróżowali wzdłuż pasma górskiego tworzącego kręgosłup tego kontynentu. Dotarli do południowego końca gór i zbudowali twierdzę, znaną w legendach jako Karak Zorn. Jeśli tak było, twierdza prawdopodobnie znajdowałaby się wysoko ponad dżunglą, wśród szczytów gór. Tutaj krasnoludowie mogli nacieszyć się klimatem podobnym do ich ojczystego. Wszystkie kontakty z krasnoludami z Karak Zorn zostały zerwane wieki temu. Nikt nie wie, czy twierdza ta nadal istnieje, być może wiedzą to tylko Lizardmeni.

Na południowym krańcu Południowych Krain Wysokie Elfy z Ulthuan zbudowały własną twierdzę. Stamtąd próbują kontrolować przepływ statków z jednego oceanu do drugiego. Robią to częściowo aby zapewnić elfią dominację na morzach i zapewnić bezpieczeństwo Ulthuan. Pomimo ich wysiłków i jakości ich statków, nie odnoszą sukcesów w odstraszaniu lekkomyślnych podróżników innych ras, przyciąganych perspektywą zdobycia bogactwa.

Najpierw Norsmeni i Mroczne Elfy penetrowali południowe morza. Coraz częściej Tileańczycy, Estalijczycy, Kitajczycy, Bretoni i korsarze arabscy poszukują tam bogactw. Opowieści o skarbach Lustrii i Południowych Krain zachęcają do wyruszenia na morze. Około połowa tych odważnych, albo, jak mawiają niektórzy, głupich badaczy nigdy nie powróciła z wyprawy.



Badacze, kupcy i najeźdźcy

Kupcy arabscy pierwsi wyruszyli wzdłuż wybrzeża na swych łodziach, poszukując przypraw, złota i innych egzotycznych towarów. Kiedy napotkali na opór elfów, spróbowali znaleźć szlak lądowy przez pustynię. Wielki podróżnik arabski Ibn Jellaba pierwszy spenetrował dżunglę i napotkał Lizardmenów. Od tego czasu niewielu podążyło w jego ślady, wybierając raczej zatrzymanie się na skraju pustyni niż bitwę z „Al. Saurimami”.

Erik Zagubiony (the Lost), ojciec Losterikssona był pierwszym Norsmenem, który dotarł do Południowych Krain. Żeglował w kierunku Lustrii, o której usłyszał od elfich jeńców, pojmanych podczas najazdu na Ulthuan. W jakiś sposób przeoczył cały kontynent i żeglował wokół Morza Południowego, dzięki litościwym wiatrom i prądom, nie ginąc wśród fal. Dlatego nazywano go później Zagubionym.

W końcu dobił do wybrzeży Południowych Krain, o których myślał, że są Lustrią. Erik i jego ludzie żeglowali w górę i dół wybrzeży, najeżdżając osady kupieckie elfów i Arabów, a potem powrócili do Norski z łupami. Do tego czasu Erik Zagubiony zdał sobie sprawę, że dobił do Południowych Krain, a nie do nieznanego kontynentu wspominanego przez elfy. Lata później, jego syn Losteriksson, wyruszył by najechać wybrzeża Południowych Krain. Próbując odczytać trasę z mapy runicznej swego ojca, zgubił się beznadziejnie, ale zakończył swą podroż w Lustrii. Dużo czasu minęło, zanim się tego domyślił i do tego czasu spotkał się już z Lizardmenami.

Kitajczycy usłyszeli również o bogactwie i ogromie przypraw w Południowych Krainach i Cesarz Kitaju wysłał kilka ekspedycji, aby zbadały wybrzeże. Wkrótce rozpoczęła się zażarta walka między Kitajczykami i Arabami. Zakończyło się to wysłaniem wielkiej wojennej armady Cesarza Wu, która miała przejąć kontrolę nad południowym wybrzeżem Południowych Krain raz i na zawsze. Flota została zniszczona przez dwa szalejące tajfuny i tylko kilku kupców kitajskich dotarło do Południowych Krain, uciekając arabskim korsarzom i statkom elfów.

Wszystko to działo się na wybrzeżach Południowych Krain, nie zakłócając spokoju Lizardmenów, którzy władali wnętrzem lądu, bezpieczni w swej gęstej dżungli.



Ukryte miasto Zlatlan

Gdyby nie Ibn Jellaba i Yin-Tuan, nikt nie wiedziałby o istnieniu lizardmeńskiego miasta Zlatlan. Miasto pozostawało w ukryciu, otoczone dżunglą, od rozdzielenia się kontynentów. Być może krasnoludowie z Karak Zorn napotkali Lizardmenów. Jeśli tak, nie jest to zapisane w żadnych znanych sagach krasnoludzkich. Prawie na pewno, krasnoludowie zainteresowani byli by złotem i skarbami miasta i zafascynowani jego kamienną architekturą. Być może zawarliby nawet przyjacielskie kontakty. Tajemnicze milczenie nad losem Karak Zorn może być również efektem wojny z Lizardmenami, ale także i z Ożywieńcami, którzy wyprawili się na Karak Zorn wieki temu.

Legiony Ożywieńców Settry i Nagasha nigdy nie spenetrowały dżungli, by zaatakować Lizardmenów, a gdy tak się jednak stało, spotkały się na pewno z porażką. Zmumifikowane szczątki najstarszego Slanna byłyby poszukiwane wszystkimi siłami przez wszystkich Nekromantów, gdyby tylko wiedzieli, gdzie one się znajdują i mogli przebić się do lizardmeńskiego miasta i je wydrzeć.

W dawnych czasach mogły istnieć kontakty między Lizardmenami ze Zlatlan a starożytną cywilizacją Nehekhara w jej wczesnych etapach. Lud Nehekhara mógł być nawet pod wpływem miast lizardmeńskich jeśli chodzi o architekturę. Od Lizardmenów władcy Nehekhara mogli przejąć pomysł piramid i praktyki mumifikacji zwłok. Ich kapłani mogli być utworzeni jako imitacja Magów-Kapłanów Slannów. Możliwe, że we wczesnych czasach Slannowie ze Zlatlan zachęcali ludzką populację Nehekhara, by zbudowali cywilizację na wzór lizardmeńskiej. Robili to by realizować plany Prastarych.

Jednakże, kiedy sprawy obróciły się na niekorzyść dla Nehekhara albo – co jest bardziej prawdopodobne – kiedy Slannowie zdali sobie sprawę, że sprawy obrócą się źle dla Nehekhara, zerwali wszystkie kontakty i ukryli się w dżunglach. Slannowie są wyjątkowo ostrożni, aby ich wiedza nie dostała się w ręce Nagasha i jemu podobnych. Do dziś im się to udawało. Na palcach jednej ręki policzyć można obcych, którzy napotkali miasto Zlatlan; jest ono bardziej baśnią albo plotką.

Magowie-Kapłani Zlatlan nie mogą utrzymać kontaktu z tymi z Lustrii przez linie telepatyczne, gdyż takie jest zakrzywienie Ziemi. Slannowie komunikują się, przekazując swe myśli i energię magiczną przez linie od jednej piramidy do drugiej. Ekspansja Sadzawki Świata i zakrzywienie powierzchni świata uniemożliwiają istnienie takiej linii między Lustrią i Południowymi Krainami. Dlatego Magowie-Kapłani Zlatlan muszą czynić swe kalkulacje i rytuały w izolacji od innych Slannów. Jedną z konsekwencji tego jest fakt, że chociaż Slannowie ze Zlatlan mogą wydedukować czas, kiedy wydarzenie przewidziane albo zaplanowane przez Prastarych powinno nastąpić, czasem nie mogą się zsynchronizować ze Slannami z Lustrii. Może to wyjaśnić, dlaczego wielka armada Cesarza Wu napotkała aż dwa tajfuny.

Trudno jest stwierdzić, która ze szkół Slannów jest dokładniejsza. Podczas gdy Slannowie z Lustrii utracili wiele kluczowych świętych tabliczek z glifami Prastarych, sekwencja tabliczek w Zlatlan jest dokładniejsza, jeśli nie kompletna ze względu na brak najazdów na to miasto. Slannowie z Lustrii są jednak na swój sposób bardzo aroganccy i z niechęcią przyznaliby, że kapłani ze Zlatlan są bardziej dokładni!

Pomimo swej izolacji, Zlatlan nie został zapomniany przez Soteka. Magowie-Kapłani Zlatlan obserwowali kometę i zauważyli, że odzwierciedla rozdwojony język Soteka. I tu znowu ich kompletna sekwencja tabliczek sprawiła, że mieli dostęp do Proroctwa Soteka i wiedzieli, co ono oznacza.

W tym czasie skaveński Klan Pestilenów pojawił się na wybrzeżach Południowych Krain opuściwszy Lustrię. Pomiot szczurzy był w nastroju złowieszczym i agresywnym. Plagi rozprzestrzeniły się w dżungli ale nie dotarły do Zlatlan. Mówiono, że sam Sotek ochronił miasto. Magowie-Kapłani zaczęli przygotowywać kohorty Skinków i legiony Saurusów do wojny.

W jakiś cudowny sposób, Skaveni nie zaatakowali. Zignorowali miasto, o ile wiedzieli, że tam się znajduje i zaatakowali podziemne twierdze swego własnego gatunku. Przez długi czas Slannów ze Zlatlan martwiło istnienie szczurzych twierdz pod górami Lhasa i Bhagrusa, ale teraz Skaveni sami się z nimi rozprawili w jakimś dziwnym, szaleńczym ataku. Wszyscy kapłani zgodzili się, że szczury stały się rozszalałe dzięki magii Soteka! Dlatego kult Soteka rozwinął się także w Zlatlan i każda potyczka między Lizardmenami i Skavenami, którzy pozostali w Południowych Krainach, zapewnia Sotekowi wiele ofiar.



Stworzenie Sadzawki Świata

W czasach Prastarych, kontynent Lustrii był fizycznie połączony z kontynentem Południowych Krain. Dowodzi tego fakt istnienia tej samej roślinności i gatunków zwierząt na obu tych ziemiach, a także to, że po obydwu stronach Sadzawki Świata żyją Lizardmeni. Jest nawet możliwe, że lizardmeńskie miasto Zlatlan, leżące głęboko w dżungli Południowych Krain, zostało założone zanim kontynenty się rozdzieliły.

Kiedy i jak rozdzieliły się te kontynenty? Elfy z Ulthuan wierzą, że stało się to w czasach narodzin ich własnego lądu, który powstał z morza i rozdzielił kontynenty. Magowie-Kapłani wierzą, że stworzenie Sadzawki Świata, jak nazywają Wielki Ocean, było istotną częścią wielkiego planu Prastarych. W rzeczy samej, Prastarzy spowodowali rozdzielenie kontynentów, aby stworzyć warunki odpowiednie dla rozmnożenia nowych ras: elfów, krasnoludów i ludzi.

Kontynenty mogły być połączone swego rodzaju przesmykiem, który pochłonęły fale. Innym wyjaśnieniem może być erupcja sił wulkanicznych, która spowodowała wąskie morze, rozszerzające się aż do oceanu, na którego środku pojawiła się masa lądowa Ulthuan, rozdzielając kontynenty i powodując utworzenie wielkich łańcuchów górskich na całym globie. Prastarzy mogli być zdolni do użycia siły uzyskanej od Słońca, księżyców i gwiazd oraz sił pochodzących z wnętrza globu, zmieniając w ten sposób kształty mórz i kontynentów. Odkąd Prastarzy zniknęli, Magowie-Kapłani próbują zrozumieć i może nawet odzyskać część ich tajemnej wiedzy.

Slannom być może przychodzi trudno zaakceptowanie możliwości, że Prastarzy nie traktowali ich jako najdoskonalszych ze swych stworzeń, ale jako pewien etap w ewolucji elfów, krasnoludów i ludzi. Upadek wrót polarnych i zanieczyszczenie świata Chaosem dało w pewien sposób cel istnienia Slannom. Czegokolwiek chcieli Prastarzy – nigdy tego nie osiągnęli. Katastrofa pokonała ich i zniknęli, pozostawiając tylko enigmatyczne glify, które wskazują ich intencje. Nowe rasy, które stworzyli, choć tkwi w nich potencjał, nie mają wystarczająco dużo wiedzy i są stale zagrożeni Chaosem.

Dlatego właśnie Slannowie poczuli się jako powiernicy starożytnego zadania kontynuacji planów Prastarych. Chcą ochronić świat, podczas gdy nowe rasy będą ewoluowały i dojrzewały. W końcu, być może zgodnie z wizją Prastarych, nowe rasy zatriumfują nad siłami Chaosu. Slannowie wierzą bowiem, że siły te były wrogami Prastarych jeszcze przed ich pojawieniem się na świecie, co było częścią kosmicznej walki, której nie możemy pojąć.

Prastarzy zaangażowani byli w jedno tylko zadanie: utworzenie istot, które przez niezliczone tysiąclecia – być może nie jest to tak długi czas dla Prastarych – będą ewoluowały do momentu, kiedy powstaną i pokonają Chaos na zawsze, przywracając równowagę wszechświatowi. Slannowie wyobrażają sobie świat jako wielką sadzawkę pełną kijanek, których trzeba strzec aż wyrosną i wypełnią swe przeznaczenie.

Nowe rasy są w sposób zrozumiały zbyt prymitywne i mało wiedzące, aby zrozumieć, że nie powinni zakłócać spokoju Slannów albo utrudniać ich zadania przez kradzież świętych tabliczek. Wielu z nowych już stało się ofiarami Chaosu, jak Mroczne Elfy albo Krasnoludy Chaosu. Powstały też dziwne rasy, niezamierzone przez Prastarych, rozmnożone przez Chaos albo ewoluujące w zmienionych warunkach po upadku wrót polarnych, tak jak Skaveni, Ożywieńcy, Orki i Gobliny i inne. Dlatego właśnie Saurusowie i Skinki muszą bronić miast Slannów.

W międzyczasie, Slannom czasami udaje się zmienić kształt świata, używając tajemnej wiedzy Prastarych. Może to powodować powodzie, trzęsienia ziemi, a miasta krasnoludów, elfów i ludzi znikają pod falami od czasu do czasu, ale Slannowie uważają, że jest to dla dobra całej populacji. W rzeczy samej, wiele z ich własnych miast zostało zrujnowanych przez podobny proces, Czy to dzięki Prastarym i Slannom wrota polarne otoczone są barierą lodu, chroniącą przed Chaosem? Jedną z wielkich zagadek dla Slannów jest to, czy Sadzawka Świata wygląda tak, jak w zamierzeniach Prastarych, czy potrzeba dalszych zmian.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki